Rolnik nie musi oddawać dopłat

Co ma zrobić rolnik, od którego Agencja Restrukturyzacji Modernizacji Rolnictwa zażądała zwrotu dopłat rolnośrodowiskowych otrzymanych w przeszłości, gdy np. w roku 2014 rolnikowi zdarzyło się, że nie zadeklarował jednej z działek rolnych. ARiMR stwierdza uchybienie w roku 2014 i dokonuje zmniejszeń płatności za ten rok z powodu zmniejszenia powierzchni. Zmniejszeniu podlega cała kwota płatności rolnośrodowiskowej za ten rok, ale dla rolnika to jeszcze nie koniec sankcji. ARiMR wszczyna postępowanie dotyczące zwrotu płatności nienależnie pobranych lub pobranych w nadmiernej wysokości za lata poprzednie. Ramami czasowymi dla tego postępowania dotyczącego zwrotu jest okres 5-letniego zobowiązania rolnośrodowiskowego.

Czy brak winy rolnika w zmniejszeniu powierzchni ma znaczenie?

    Tak i to poważne. Typowa sytuacja rolnika mającego 5-letnie zobowiązanie rolnośrodowiskowe jest taka, że rolnik deklaruje do płatności rolnośrodowiskowych grunty nie tylko własne, ale również dzierżawione. Jeżeli rolnik traci posiadanie gruntów dlatego, że dzierżawa uległa zakończeniu, to oczywiście nie może w tym roku ich zadeklarować we wniosku o płatność rolnośrodowiskową, bo tych gruntów już nie ma. W ten sposób rolnik w danym roku, w którym nie zadeklarował wszystkich gruntów z lat poprzednich, ma oczywiście zmniejszenie powierzchni. ARiMR uważa więc, że rolnik dopuścił się uchybienia wymogom zobowiązania rolnośrodowiskowego, bo zmniejszył powierzchnię. Wskutek tego, w decyzji przyznającej dopłaty na ten rok ARiMR dokonuje zmniejszeń, więc rolnik dostaje znacznie mniej pieniędzy niż wcześniej.
    Oczywiście nie ma żadnej winy rolnika w tym, że musiał oddać grunty, które wcześniej dzierżawił.
    I choć to nie koniec żądań ARiMR wobec rolnika, to rolnik może się bronić przed obowiązkiem zwrotu dopłat rolnośrodowiskowych pobranych w latach wcześniejszych.

    Co dalej robi ARiMR?

ARiMR następnie wydaje decyzję, w której nakazuje rolnikowi zwrot części dopłat rolnośrodowiskowych pobranych w latach wcześniejszych, sięgając aż do początku zobowiązania rolnośrodowiskowego. Im więcej rolnik wziął tych dopłat w łącznej kwocie, tym większa wychodzi kwota do zwrotu, bo ARiMR w ogóle nie bierze pod uwagę czy powierzchnia niezadeklarowanej działki była duża czy mała w stosunku do całej zadeklarowanej powierzchni.
W ten sposób rolnik, który nie zrobił nic złego, dostaje nakaz zwrócenia kwot sięgających nawet dziesiątek tysięcy złotych, a także muso płacić odsetki od zwracanych kwot, liczone od dnia ich pobrania.

Jaka linia obrony dla rolnika?

    Rolnik może odwołać się od decyzji nakazującej zwrot. Zarzutem wobec tej decyzji jest argument, że rolnik nie zmniejszył powierzchni upraw, a jedynie utracił posiadanie co do tej powierzchni. Przepis dający podstawę do żądania od rolnika zwrotu dopłat stanowi bowiem o nienależnym pobraniu dopłat, czyli o sytuacji, gdy rolnik wziął dopłaty do powierzchni większej niż uprawniona. Nie jest nienależnym pobraniem dopłat sytuacja, w której wskutek przeniesienia posiadania lub utraty posiadania gruntów rolnych, na których występują np. łąki, nie następuje zmiana uprawy lub zniszczenie uprawy dotychczasowej i grunt jest dalej zajęty pod tę uprawę. To oznacza, że płatność rolnośrodowiskowa przysługuje i przysługiwała rolnikowi w latach poprzednich w wysokości niepomniejszonej. Żądanie zwrotu dopłat jest bezpodstawne.

    Autor: Patrycja Pastuszko-Bitka, radca prawny

Kategoria: Aktualności and tagged , , , , .